OPERACJA ŻARY sierpień 2005

Główne uderzenie na Żary przyszło od wschodu. Była to eskadra białoruskich myśliwców:.Dymitrij Yakouleu, Artsem Yakouleu,Aleh Dzesiukievich,Uladzimir Artsiukhouski,Vilchykau Siarhei, w połączeniu z parą z Pabianic: Zygmunt (Szerszeń)Kraszewski , Tomasz Śmigielski.

Niespodziewanie od zachodu uderzył pojedynczy myśliwiec Peter Mueller z Niemiec a z północy pojedynczy młody As Maciej Wnuk.

Obrońcy Żar: Mirosław Urbański (1N.C.), Tomasz Zalewski (Killer) ,Sławomir Janke, Marek Dawidowicz (Rzeźnik), Kazimierz Tracz mieli bardzo ciężkie zadanie.

Bitwa rozpętała się ok. 16:00. Jazgot pracujących na maksymalnych obrotach MVVS zagłuszał myśli i zachęcał do walki. Najpierw były to potyczki mniejszych grup po 4-5 samolotów, by pod koniec dnia przerodzić się w bezpardonowy bój z pełną obsadą startujących czyli po 7 pilotów. Od tego momentu walki stały się jeszcze bardziej zaciekłe. Co chwila któryś z myśliwców pozbawiony skrzydła, lub innych żywotnych elementów uderzał w ziemię. Sam 'Rzeźnik' strącił dwa. 'Kiler' miał mniej szczęścia i to on spadł w pierwszym boju choć zazwyczaj bywa odwrotnie. Mirek po wyskoczeniu z uszkodzonej maszyny chwilę potem był w powietrzu drugą i dalej bronił lotniska. Bardzo dobry wynik uzyskał niemiecki As Peter Miller. A swoim sposobem latania Zygmunt zyskał przydomek 'Szerszeń' . Ogromne straty w sprzęcie nie zmniejszyły intensywności walk i dopiero wieczorem zapadła cisza.

Piloci wieczorem spotkali się przy ognisku. Ale mimo przyjacielskiej atmosfery widać było, że następnego dnia wszyscy pójdą na całość.

W nocy artyleria p.lot (pod kierunkiem Mirka Urbańskiego) długi czas strzelała na postrach dając piękny pokaz fajerwerków.

Późną nocą “zmęczeni” piloci udali się do swoich namiotów wypocząć przed następnym dniem.

W niedzielę ok 11:00 rozpoczęła się druga część bitwy o Żary. Znowu trzy fale nalotów w pełnej obsadzie po 7 myśliwców. Znowu sypiące się z nieba szczątki myśliwców. Okrzyki radości i strachu przebijały się przez ryk silników. Tak było aż do popołudnia gdy do ostatniej bitwy wystartowało siedmiu najlepszych:

1.Tomasz (Killer)Zalewski

2.Dymitrij Yakouleu,

3.Peter Mueller

4.Artsem Yakouleu

5.Mirosław Urbański

6.Maciej Wnuk

7.Zygmunt Kraszewski.

Patrząc na te wyniki można powiedzieć że Żary się obroniły (Tomek Zalewski pierwszy i Mirek Urbański piąty) ale również przyjezdni

piloci zgarneli wiele łupów. Dlatego raczej remis.

Technicznie to zawody były takie: Lataliśmy obowiązkowo 5 rund. Szóstą kto chciał ale chcieli prawie wszyscy. W tej szóstej rundzie można sobie było wynik poprawić ale też można było stracić model. W każdym razie liczyło się pięć najlepszych. Ponieważ nie był to Eurocup, Mirek jako organizator wprowadził zmiany w regulaminie: Nie było punktów za ochronę taśmy i można było mieć dwa mdele na starcie gotowe do lotu. No i było po dwóch sędziów pilota do obserwowania modelu.

Wyniki – punktacja czy dużo cięć? Należy na to spojrzeć tak: Nie były to trzy tury+finał ale pięć+ finał ( w tym jeszce prawie każdy poprawił sobie wynik dodatkowym lotem). Faktem jest, że u niektóych byłyby dużo wyzsze gdyby liczyć ochronę taśmy.

Moje walki:

heat

Model

cięcie

ochrona

uwagi

1

Ił2

1

1


2

Ił2

0

1


3

Ił2

0

1


4

Ił2

0

0

Przynajmniej jedno cięcie nie zauważone przez sędziów. Lekkie Zderzenie, lot do końca czasu

5

Ta152H

0

0

Uszkodzona fajka do świecy. Stracone kilkadziesiąt sekund

6

Ta152H

1

1

Lekkie Zderzenie lot do końca czasu



Moje wnioski: trzeba koniecznie wymyślić się czym posmarować skrzydła, żeby taśma się przyklejała

Prawie nikt nie wystawiał na start dwóch modeli.

Brak liczenia ochrony zwiększa agresywność zawodników (ilość zderzeń była bardzo duża jak na 14 zawodników choć to zależy też od tego czy lata się po siedmiu a tak było) nie zwiększa ilości cięć.

Dwaj sędziowie i tak nie zapewniają że nie ma pomyłki co do zaliczenia cięcia.

Tutaj są zdjęcia. W małej rozdzielczośći 800x600. Zdjęcie trzech najlepszych . Zdjęcie finalistów jedno i drugie i tabela wyników w lepszej.




Tomasz Śmigielski