III BITWA O ŁASK czerwiec 2007 Puchar Polski 2007 ACES 1/12 1/8 i ESA


23/24 czerwca 2007 rozegrano pierwsze w tym roku eliminacje do Pucharu Polski ACES 1/12 II WŚ również 1/8 IWŚ i ESA.

IWW i ESA odbyły się w sobotę i trwały od południa do godziny 20. Wpływ na taka rozciągłość w czasie miały przyczyny obiektywne jak kilkakrotnie przerywający zawody deszcz jak również pewne zamieszanie organizacyjne niekoniecznie wynikłe wyłącznie z winy organizatora.

Po tych zawodach nasuwają się wnioski. I to tak mocno, że nie da rady i opis nie będzie jak to nieraz się koledzy śmieją “poetycki”.

Pierwsza sprawa zawodników AC ciągle przybywa. I bitwę o Łask rozgrywaliśmy we czterech. Obecnie były to trzy klasy a w każdej kilkunastu zawodników. Zmusza to organizatora to pracochłonnego układania kolejek (oczywiście jak nie chce tego zrobić na odczep się ale zgodnie z zasadami ACES). I dlatego organizator prosi o rejestrację i podanie kanałów przed zawodami no i na zawodach na odprawie okazuje się, że połowa zawodników ma inne kanały niż były podane a druga połowa zgłoszona jest do innych klas. No i mija godzina na uporządkowanie tej sprawy

Druga sprawa. Jest regulamin ACES. Są zasady ACES. Wydaje się, że zawodnicy powinni znać te zasady. Organizator prosi o podanie typów samolotów. Nie dostaje takich informacj przed zawodami. No dobrze w końcu nie spodziewa się nikt jakiś nadzwyczajnych samolotów. Ale aby można było prowadzić statystyki prosimy o wypełnienie kart na miejscu. No i co otrzymujemy :

Piękne, kulturalne wpisy HGW – większość wie co to za skrót( oczywiście jest on z błędem ortograficznym) . Panowie trochę szacunku. Nie znasz swojego samolotu/modelu zostaw puste miejsce jak wrócisz do domu poczytaj- ale nie brudź imienia ACES założonego dla upamiętnienia pilotów myśliwskich.

Trzecia sprawa. Jak już w pierwszym punkcie pisałem zawodników przybywa i nie jest raczej możliwe rozgrywanie wszystkich trzech aircombatowych konkurencji na jednodniowych zawodach. Trzeba chyba szukać rozwiązań w postaci odrębnych zawodów w poszczególnych klasach chyba, że organizator rzeczywiście czuje się na siłach zorganizowania potrzebnych ludzi i sprzętu aby zawody sprawnie poprowadzić. Kwatera główna na przyszły rok powinna dokładnie przejrzeć propozycje zawodów wymusić od organizatorów imprez podwójnych czy potrójnych jak to było w Łasku zapewnienie, że mają wystarczające środki do ich sprawnego przeprowadzenia .


No i trochę o lotach.

ESA- graliśmy najpierw. Silny wiatr trochę przeszkadzał leciutkim modelikom w lataniu. Było bardzo dużo stref co wynikało pewnie z silnego wiatru w stronę stref i beztroskiego podejścia pilotów do ew. skutków przekroczenia strefy w tej klasie. Ogólnie gdy trenujemy należy zawsze pamiętać, nawet na własnym lotnisku, nie tylko na zawodach aby strefę zawsze mieć wyznaczoną. Mniej wtedy pomyłek w lotach zawodniczych. Ciekawe, że jeszcze rok temu nie było tej klasy w Polsce wcale a obecnie było 15 zawodników. Wielka w tym zasługa Marka Dawidowicza i jego produkcji.

IWW -tu miłe zaskoczenie. Poziom w stosunku do zeszłych lat wyraźnie wyższy. Modele w większości startują i latają co w tamtym roku było rzadkością. Są cięcia. Najfajnieszy wg mnie model miał Paweł 'Cichy' Szpak produkcji STEIN MODEL. Paweł wywalczył trzecie miejsce a trzeba brać pod uwagę, że pierwszy raz w tej klasie startował. Drugi był Mirosław (Keiser) Urbański z Żar. Marek Dawidowicz sławny 'Rzeźnik' zawody wygrał na moim ulubionym typie czyli SE-5A. Zupełnie nie pasował do latania jako IWW model kolegi Marcina Jasińskiego z Żar. Był to Eindecker napędzany silnikiem MVVS 2.5. Zrobiony leciutko latał jak rakieta i to wzbudzało kontrowersje. Nie wygrał bo koledzy ustalili sobie w zeszłym roku że dwusuw otrzymuje w każdym locie -100 pkt. W ogóle okazało się, że zawdonicy mają różne oczekiwania co do regulaminu. Trzeba tę sprawę Panowie uporządkować żeby nie ustalać reguł na zawodach.


A ACES 1/12 IIWW rozegrana została w niedzielę. Rzeźnik potwierdził swoją formę i zajął III miejsce. Druga sprawa, że przydomek mu coraz mniej pasuje bo już nie rozbija cudzych modeli. Może dlatego, że jego są bardzo ładne? Natomiast tnie skutecznie i niech tak zostanie. Niespodzianką był Michał Wdowikowski (Młody Wdowik) jako że wykonał cztery równe loty w każdym 2 cięcia. I zajął II miejsce. A był to jego drugi start w zawodach ACES. Tomek “Młody “ Malinowski uzyskał kolejny raz jakiś dla mnie nieprawdopodobny wynik ponad 1500 (dokładnie 1578 ) pkt. Co prawda widziałem wynik Popivcaka z EC w Słoweni ponad 2000pkt. ale ten wynik jest światowej klasy. Debiutujący w ACES Krzysztof Kiermacki wszedł do finału i zajął piąte miejsce. Tomek Zalewski przyjechał ranny(dosłownie bo dzień wcześniej śmigło poszarpało mu nogę – osiem szwów) i był wyraźnie nie w formie. W drugiej walce skasował KI64 Młodego na szczęście pod koniec walki a sam wypadł po kraksie za strefę. W trzeciej walce po minucie lotu skasował mojego Ta125 i w ten sposób nie wszedł do fianłu. Ale nadal zasługuje na miano/nick Kilera.


No i tak. Uderzenie na Łask nastąpiło z trzech stron z kierunku Warszawy, Wrocławia i Kielc.

Łasku broniło czterech pilotów z Pabianic Mieczysław “Wódz' Bartoszek, Zygmunt 'Szerszeń ' Kraszewski, Tomasz 'Młody' Malinowski i Tomasz 'Papa Smerf' Śmigielski.

Ich zsumowane wyniki

671+707+810+1578=3766 pkt

czterech najlepszych agresorów:

Michał Wdowikowski, Marek 'Rzeźnik'Dawidowicz, Krzysztof Kiermacki,Tomasz 'Kiler”Zalewski

1335+1093+734+427=3589pkt

Więc Łask obroniony ostatkiem sił. A na przyszły rok może zorganizujemy tu Mistrzostwa Polski?


Tomasz Śmigielski


Zdjęcia

Wyniki ACES 1/12

Wyniki ESA

Wyniki IWW 1/8