EUROCUP POLAND LUBIN 2008

Akcja w Lubinie została przesunięta z powodu prognozy złej pogody o tydzień i odbyła się 26.04.2008. W mojej karierze modelarskiej był to precedens. Jeszcze nigdy aż do 2008 roku, żadne planowane wcześniej zawody na które jechałem(nie tylko aircombat) nie zostały przełożone z powodu prognozy pogody. Czy dobrze że tak się stało?

Nie wiem. Na pewno na zawodach pogoda dopisała i to zapewne wpłynęło korzystnie na wyniki i humory.

Fantastyczne było to, że startowało w 21 zawodników z Polski. To jest naprawdę sukces naszego ACES. To już nie czas gdy na zawodach było nas 5 czy 7, a jedno cięcie zapewniało miejsce na podium.

Zawody rozpoczęły się ok 10:30. Odbyły się trzy kolejki lotów po trzy walki. Starty odbywały się bardzo sprawnie. Organizatorzy bardzo dobrze poradzili sobie z ustaleniem kolejek, zebraniem nadajników i bezzwłocznym uruchamianiem kolejnych walk.

O samych walkach. Korzystna liczba (21) zawodniów umożliwiła starty w pełnej obsadzie - po siedmiu zawodników. Pierwsza runda była wyjątkowo spokojna. Mało zderzeń. Ja I kolejkę latałem Mustangiem - dzięki czemu przybył mi kolejny samolot, którym odbyłem misję bojową. Zaatakowany pod koniec walki przez niebieskiego Corsaira - Mustang stracił prawą część usterzenia poziomego i byłem zmuszony lądować - potem tych punktów brakło.

Udane loty mieli Rzeźnik i Kiler. Marek w trzeciej kolejce miał niedudany start, złamał śmigło zmieniał je chyba trzy minuty. Potem jego Ta152 wzbił się w powietrze i zrobił trzy cięcia pod koniec walki. Zawsze byłem fanem Tanków ale odkąd MVVS przestał produkować 3.5ccm motor nie bardzo jest czym ten samolot uzbroić i sobie latam czym inym. Bardzo ładne walki miał debiutujący w ACES ale już znany z ESA Piotrek Miszczyk. Cięcie w każdej walce dało mu trzeci e miejsce.

Było wiele typów samolotów: radzieckie Iły(2,10), amerykańskie Hellcaty, Mustang, Corsair, Kityhawk - Ecika, Typhoon, niemieckie Messerschmitt i Tank,, no i co najmniej dwa typy japońskie. Janek przywiózł także Ła 7. To także cieszy, bo już naprawdę nikt, nie może mówić, że latają tylko IŁ-y i KI64. Już w tamtym roku w Woli Wężykowej było dużo różnych samolotów a tu znowu widać pracę wrocławskiej wytwórni myśliwców (Rzeźnik, Ecik).

Po zakończeniu lotów eliminacyjnych IIWŚ odbyły się trzy kolejki lotów IWŚ. Jakkolwiek w tej klasie nie startuję to jestem upartym obserwatorem poczynań kolegów. Poziom w tej chwili jest światowy. Modele są wreszcie lekkie, silniki dotarte, podrasowane, śmigła dobrane. Jedynie mogę się przyczepić do regulaminu. Punkt o nieliczeniu najsłabszej kolejki powinni koledzy skreślić. Na zawodach było wyraźnie widać: kto miał dobre wyniki w dwóch pierwszych lotach to w trzeciej kolejce jakoś nie mógł wystartować, a to silnik odpalał przez 7 mintut itp. Przy założonej max. ilości pilotów równej 4 skutkowało to albo samotnym lotem jednego myśłiwca albo pojedynkiem dwóch. To nie jest aircombat ale szachy.

No i co jeszcze to powtórzę co już w tamtym roku się nasuwało. Dwie klasy - przy obecnej ilości startujących zaczną wymagać podziału na oddzielne dni. Te zawody mimo bardzo dobrej organizacji skończyły się ok. 18:30.

Na zakończenie Ecik i Rzeźnik dali pokaz symulowanej walki myśliwców w skali 1:6. Ła7 i FW190. Naprawdę to robiło wrażenie ale przypuszczam, że zbyt wielu chętnych do naśladowania się nie znajdzie bo ludziom żal nawet jak się mały ESA z epp rozbije a co dopiero taki piękny samolot.

Wspaniałe nagrody wynagrodziły zwycięzcom wszelkie trudy.

Aeroklub Zagłębia Miedziowego jest naprawdę przyjazny modelarzom. Dziękujemy.

Tomasz Śmigielski

Zdjęcia

Wyniki

Wyniki IWŚ

Zdjęcia zwcięzców.

ACES IIWŚ

IWŚ